En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Brazilian Chef Remi Vila Real and Michael Jackson. Brazylijska kucharka Remi Vila Real i Michael Jackson
Author: Remi Vila Real(1984) Autor: Remi Vila Real(1984)
1984 - Brazilian Chef Remi Vila Real and Michael Jackson.

Chef Remi shares her memories of Michael:

I met Quincy once at a dinner I cooked for some other musician. He loved my food and asked me if he could come and do something very important. He told me that he wanted to be Michael Jackson's producer but every time he invited Michael to his house, Michael would never eat. He asked me if he could get Michael to eat some of my food. He said that Michael was a vegetarian and very picky about what he ate. I said I would try.

I went to Quincy's house and there I met Michael for the first time. I took him aside and told him, "let me make you something very special. I know how to cook very healthy food from Brazil. All natural, all vegetarian. You will like it." He agreed. I made him some black beans, collard greens, farofa and some other things and he ate four plates full!

Quincy was kissing me all night long and from that time, he has called me many times to cook for him.

I was living in West Los Angeles in a small apartment when I got a phone call. The person on the phone asked me to look outside. He said: "See the limousine? Get in it, now!" I told him I could not because I was taking care of a person off the street and could not leave him. They said that they would send someone to look after the person right away and for me to get into the car. I told them I had to change my clothes because I all dirty from cleaning. They didn't care. Finally I agreed when the man arrived to take care of my guest and I was taken to a big building in Beverly Hills and up to the very top penthouse. It was very luxurious.

The man on the other side of the desk handed me a ticket and said "you are going to the airport right now. Here is your ticket." I asked him why. He explained to me that Michael Jackson was having stomach aches and specifically requested me to be his "nutritionist" on the "Victory" tour. He was feeling sick to his stomach and refused to go on stage until they sent me to be his private cook. They were all very nervous. They said they were losing millions of dollars in canceled shows and I had to go right then.

I told them I could not and could only go in the morning. After a lot of arguing, the agreed to let me go home and they picked me up early in the morning and I was off to Birmingham Alabama.

I spent 8 weeks with Michael and his family on the road during the tour. It was an incredible trip I will never forget.

Michael and I became friends and I saw him number of times after that. I visited him in the hospital when his hair caught on fire and I saw him once in a while at an award's show or party. I even cooked cooked for Michael Jackson and Elizabeth Taylor alone in Michael's house. That was very special.
(źródło)
1984 – Brazylijska kucharka Remi Vila Real i Michael Jackson.

Kucharka Remi dzieli się swoimi wspomnieniami o Michaelu:

Spotkałam kiedyś Quincy na obiedzie, który przygotowałam dla jakiegoś innego muzyka. Posmakowało mu moje jedzenie i zapytał mnie, czy mogłabym przyjść do niego i zrobić coś bardzo ważnego. Powiedział mi, że chciał być producentem Michaela Jacksona, ale za każdym razem, kiedy zapraszał Michaela do swojego domu, Michael nigdy nic nie jadł. Zapytał mnie, czy mogłabym przygotować Michaelowi do jedzenia jakieś moje potrawy. Powiedział, że Michael był wegetarianinem i był bardzo wybredny względem tego, co jadł. Powiedziałam, że postaram się.

Poszłam do domu Quincy’ego i tam po raz pierwszy spotkałam Michaela. Wzięłam go na bok i powiedziałam mu: "Pozwól, że przygotuję ci coś specjalnego. Wiem jak gotować bardzo zdrowe, brazylijskie potrawy. Wszystko naturalne, wszystko wegetariańskie. Będzie ci smakowało". Zgodził się. Przygotowałam mu trochę czarnej fasoli, collard greens [rodzaj delikatnej brazylijskiej zupy jarzynowej], farofy [prażona i zasmażana mąka z manioku używana często jako przyprawa do innych potraw] i trochę innych rzeczy - i on zjadł cztery pełne talerze!

Quincy całował mnie przez całą noc i od tego czasu, on wzywał mnie wiele razy, żeby gotować dla niego.

Mieszkałam w zachodniej części Los Angeles w małym mieszkaniu, kiedy zadzwonił telefon. Osobnik przy telefonie poprosił mnie, żebym wyjrzała na zewnątrz. Powiedział: "Widzisz limuzynę? Wsiądź do niej, natychmiast!" Powiedziałam mu, że nie mogę, ponieważ opiekowałam się osobą z ulicy i nie mogłam jej zostawić. Powiedzieli, że bezzwłocznie wyślą kogoś do opieki nad tą osobą, a ja mam zejść do samochodu. Powiedziałam im, że muszę zmienić ubranie, ponieważ jest ubrudzone od sprzątania. Nie obchodziło ich to. Ostatecznie zgodziłam się, kiedy przyjechał człowiek, żeby zaopiekować się moim gościem i zabrano mnie do wielkiego budynku w Beverly Hills, do apartamentu na samej górze. Był bardzo luksusowy.

Mężczyzna po drugiej stronie biurka wręczył mi bilet i powiedział: "Pojedziesz w tej chwili na lotnisko. Oto Twój bilet". Zapytałam go, po co. Wyjaśnił mi, że Michael Jackson miał bóle żołądka i szczególne życzenie, żebym została jego "dietetykiem" na trasie "Victory". Miał problemy z żołądkiem i odmawiał wyjścia na scenę, dopóki nie posłali po mnie, żebym była jego osobistym kucharzem. Wszyscy byli bardzo zdenerwowani. Mówili, że tracili miliony dolarów z powodu odwołanych koncertów i musiałam bezzwłocznie jechać.

Powiedziałam im, że nie mogę i że mogłabym pojechać dopiero rano. Po długiej dyskusji zgodzili się puścić mnie do domu. Zabrali mnie wczesnym rankiem i udałam się do Birmingham w Alabamie.

Spędziłam 8 tygodni w drodze, z Michaelem i jego rodziną podczas trasy. To była niesamowita podróż, której nigdy nie zapomnę.

Michael i ja zostaliśmy przyjaciółmi i po tym widziałam go kilka razy. Odwiedziłam go w szpitalu, gdy jego włosy stanęły w ogniu i widywałam go raz na jakiś czas na rozdaniach nagród, czy przyjęciach. Gotowałam nawet dla Michaela Jacksona i samej Elizabeth Taylor w domu Michaela. To było coś wyjątkowego.

Autor tłumaczenia: kato


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

01/07/12 17:54 marjol
Myślę że w tamtym czasie nie wszyscy zdawali sobie sprawę jakimi szczęšciarzami są ? .... dzięki za tą relację *_* i tłumaczenie ***

22/06/12 23:53 gość
MJJ Michael Jackson. blog.onet.pl NOWY BLOG O MICHAELU JACKSONIE ZAPRASZAMY!!!

10/06/12 20:45 sunflower
Dla takich wspomnień warto żyć! Myślę, że większość ludzi którzy mieli możliwość obcowania z Michaelem za Jego życia dziękują teraz Bogu za te wspaniałe wspomnienia. Że też nam nie było dane zobaczyć Go chociaż przez sekundę twarzą w twarz...ahhh... :(

10/06/12 14:08 ♥ Jolanta ♥
jak pieknie mieć tak cudowne wspomnienia...........ratować z bólu brzuszek Michasia........dziękuję kato

10/06/12 14:03 ♥ Jolanta ♥
to właśnie ta pani