En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Little Big Man & The Jackson Four Wielki Mały Człowiek i Czwórka Jacksonów
Author: A. U.(1972) Autor: A. U.(1972)
Artykuł o Jackson 5 ze stycznia 1972 roku. Brak nazwy czasopisma i pełnych danych autora.
“Little Big Man is what we call him!” Sixteen-year-old Jermaine Jackson is talking about his thirteen-year-old brother, Michael, lead singer of the Jackson Five, possibly the greatest rock phenomenon to hit the pop world since The Beatles. Michael just sits there and grins, his sparkling eyes sending out vibrations of excitement. Magnetism, star quality, charisma – call it what you will – Michael Jackson radiates it.

Jermaine, who gets even more fan mail than Michael because he’s just right age for the most romantically inclined fans, continues: “Little Big Man and I share rooms with The Hawk when we’re on the road.” The Hawk is papa Joe Jackson, a retired Gary, Indiana, crane operator. “He’s always on the watch – that’s why we gave him that nickname. He just don’t believe in no trouble. He makes sure we’re in bed and not running up and down the halls of the hotel looking pretty in our robes. Soon as we walk into the hotel room, Michael dives for the bed and starts throwing the pillows. So The Hawk has to watch out.”

Who’s the wildest of the Jackson Five, we ask? Suddenly it’s a game of Freeze as each of the five brothers points at another, frozen into position. They roar with laughter.

Who’s the loudest, we ask? Little Big Man, quickly renamed Little Big Mouth, wins hands down.

The interview is taking place in the plush offices of Motown Records in Hollywood, where both the record company and the Jackson family have only recently moved from their Detroit, Michigan, and Gary home bases. The boys are dressed in a variety of stylish sports clothes – the jeans look has never been part of their image.

Says twenty-year-old Jackie, the oldest: “Back in Gary, we decided to start a group in 1964, and won first place in the school talent show. We did a benefit for Mayor Richard Hatcher, and Diana Ross was his guest. She like our act, took us to Motown and it all started. I believe if I hadn’t made it in music, I would have had a scholarship in either basketball or football. I’m starting business college because I want to take care of financial stuff.”

Says eighteen-year-old Tito: “I studied music at school, played saxophone, violin and bass fiddle. My father had a guitar at home and every day when he went to work, I used to sneak in his closet, pull out his guitar and play it, then have it back before he got home. One day he caught me and tore me up. Then, he decided to buy me one – a box guitar. I learned a couple of Ray Charles songs and Jackie and me sang together. Then, about six months later we added Michael and the rest of the group and there were five. I’m going to the Walton School in Panorama City (California) now and I want to go on to UCLA and major in music and mechanical engineering. I want to build recording studios. I’d like to see a Motown studio – a good one.”

Says sixteen-year-old Jermaine: “I’m in the Walton School, too. I plan to go to college and study English and music because those are my best subjects. I love to write songs – we all write songs. Right now we have lyrics of like thirty-five songs. We don’t have the music, but we’ll get around to it.”

Says fourteen-year-old Marlon: “The kids at Walton don’t treat me any different because I’m one of the Jackson Five. Just ordinary. Only time they really started talking was when they saw the TV special. I plan to go to college but I haven’t made up my mind where yet. Right now my best subjects are algebra and history.”

Says thirteen-year-old Michael: “I plan to take art when I go to college. I get lots of mail but Jermaine gets more. The ones that come to our house, I answer. But the ones that Motown gets, they have girls to answer. The first record we ever bought was Mickey Monkey by Smokey Robinson. I like a lot of people – Temptations, Diana Ross, The Supremes, Three Dog Night, Johnny Mathis, Creedence Clearwater, Marvin Gaye, Martha Reeves and the Vandellas – a lot of them.”

Each of the dapper Jackson Five wears his hair in Afro style. Does it mean something politically, we ask? Has it got something to do with Black Power? The Motown publicity representative, silent till now, breaks in. “Come on, now. These are children, not adults. Let’s not get into that!”

When we point out that Jackie is twenty and of voting age, the publicity man responds: “Well, certainly he has convictions. But, he’s a commercial product, too. He may very well be doing things behind the scene that you’d never know about because he believes in them. But, he’s got to be making money, too. So, let’s stay away from controversial issues.”

We look over at Jackie who shrugs his shoulders almost imperceptively.

Interview over, we start packing up the tape recorder. Michael wanders over to say goodbye. That sharp, knowing sparkle comes into his eyes as he holds out his hand, thumb first, for a soul-brother shake.
(źródło)
"Wielki Mały Człowiek, właśnie tak go nazywamy!" Szesnastoletni Jermaine Jackson mówi o swoim trzynastoletnim bracie Michaelu, wokaliście zespołu Jackson Five, prawdopodobnie największym rockowym fenomenie, jaki trafił się w świecie muzyki popularnej od czasów The Beatles. Michael tylko siedzi i uśmiecha się szeroko, jego błyszczące oczy wysyłają wibracje podekscytowania. Magnetyzm, cechy gwiazdy, charyzma – nazwij to, jak chcesz – to emanuje z Michaela Jacksona.

Jermaine, który dostaje nawet więcej listów od fanów, niż Michael, bo jest po prostu w odpowiednim wieku dla najbardziej romantycznie nastawionych fanów, kontynuuje: ". Wielki Mały Człowiek i ja dzielimy pokoje z Jastrzębiem, gdy jesteśmy w trasie". Jastrząb to papa Joe Jackson , emerytowany operator dźwigu z Gary w Indianie. "On ciągle jest na wachcie [obserwuje] - dlatego daliśmy mu taki przydomek. On po prostu nie wierzy w brak kłopotów. On oczywiście sprawia, że jesteśmy w łóżku i nie biegamy z góry na dół po hotelowych korytarzach, wyglądając pięknie w naszych szlafrokach. Jak tylko wchodzimy do pokoju hotelowego, Michael skacze na łóżko i zaczyna rzucać poduszkami. Więc Jastrząb musi uważać ".

Pytamy, kto jest najbardziej szalony w Jackson Five? Nagle jest to gra w „Zamrażanie”, kiedy każdy z pięciu braci wskazuje na innego, zastygając w bezruchu na swoim miejscu. Wybuchają śmiechem.

Pytamy, kto jest najgłośniejszy? Wielki Mały Człowiek, szybko przemianowany na Wielką Małą Buzię, odnosi łatwe zwycięstwo.

Rozmowa ma miejsce w komfortowych biurach Motown Records w Hollywood, gdzie zarówno firma fonograficzna jak i rodzina Jacksonów dopiero niedawno przeniosły się ze swoich ostatnich miejsc pobytu w Detroit, w stanie Michigan i w Gary. Chłopcy ubrani są w modna odzież sportową - styl dżinsowy nigdy nie było częścią ich wizerunku.

Mówi najstarszy, dwudziestoletni Jackie: "Wracając do Gary, zdecydowaliśmy się zaistnieć jako zespół w 1964 roku i zdobyliśmy pierwsze miejsce w konkursie szkolnych talentów. Wystąpiliśmy na koncercie na rzecz burmistrza Richarda Hatchera, a Diana Ross była jego gościem. Spodobał jej się nasz występ, zabrała nas do wytwórni Motown i tak to wszystko się zaczęło. Sądzę, że gdybym nie zajmował się muzyką, miałbym stypendium w jednej z dyscyplin sportowych, koszykówce albo piłce nożnej. Zaczynam studia biznesowe, ponieważ chcę zadbać o finansowe sprawy”.

Mówi osiemnastoletni Tito: "Uczyłem się muzyki w szkole, grałem na saksofonie, skrzypcach i kontrabasie. Mój ojciec miał gitarę w domu i każdego dnia, kiedy poszedł do pracy, zakradałem się do jego szafy, wyciągałem jego gitarę i grałem na niej, a następnie odkładałem na miejsce, zanim on dotarł do domu. Pewnego dnia przyłapał mnie i sprawił mi lanie. Później postanowił kupić mi gitarę wraz z futerałem. Nauczyłem się kilku piosenek Ray’a Charlesa i śpiewałem je razem z Jackie. Następnie, jakieś sześć miesięcy później, dołączyliśmy Michaela i resztę grupy i była piątka. Chodzę teraz do Walton School w Panorama City (Kalifornia), chcę pójść do UCLA i specjalizować się w muzyce i mechanice. Chcę budować studia nagrań. Coś podobnego do studia Motown – jest świetne”.

Mówi szesnastoletni Jermaine: "Też jestem w szkole Walton. Planuję pójść do college’u i studiować filologię angielską i muzykę, ponieważ te przedmioty najbardziej lubię. Uwielbiam pisać piosenki – my wszyscy piszemy piosenki. Teraz mamy teksty jakichś trzydziestu pięciu piosenek. Nie mamy muzyki, ale dojdziemy do niej”.

Mówi czternastoletni Marlon: "Dzieciaki w Walton nie traktują mnie inaczej, dlatego, że jestem jednym z członków Jackson Five. Po prostu zwyczajnie. Jedyny raz, kiedy tak naprawdę zaczęli o tym mówić był wtedy, kiedy obejrzeli specjalny program w telewizji. Mam zamiar pójść na studia, ale jeszcze nie podjąłem decyzji, gdzie. Teraz przedmiotami, z których jestem najlepszy, są historia i algebra”.

Mówi trzynastoletni Michael: "Ja planuję studiować sztukę, kiedy pójdę do college’u. Dostaję dużo listów, ale Jermaine dostaje więcej. Na te, które przychodzą do naszego domu, odpowiadam. Jednak na te, które docierają do Motown, odpowiadają dziewczyny stamtąd. Pierwszym nagraniem, jakie kiedykolwiek kupiliśmy było „Mickey Monkey” Smokey’a Robinsona. Lubię wielu wykonawców – The Temptations, Dianę Ross, The Supremes, Three Dog Night, Johnny’ego Mathisa, Creedence Clearwater, Marvina Gaye’a, Marthę Reeves and the Vandella - wielu z nich”.

Każdy z eleganckich członków Jackson Five nosi włosy w stylu afro. Pytamy, czy ma to jakiś wydźwięk polityczny? Czy to ma coś wspólnego z Black Power [Czarna Siła – ruch społeczny i polityczny Afroamerykanów]? Milczący do tej pory specjalista od reklamy z Motown, przerywa milczenie. „Dajcie spokój. To są dzieci, nie dorośli. Nie mieszajcie ich do tego! "

Kiedy zwracamy uwagę, że Jackie jest dwudziestolatkiem, w wieku uprawniającym do głosowania, człowiek od reklamy odpowiada: "No cóż, oczywiście, że on ma swoje przekonania. Jest jednak również produktem handlowym. Może równie dobrze robić coś poza sceną, o czym się nie dowiecie, ponieważ w to wierzy. Jednak musi także zarabiać pieniądze. Tak więc, trzymajcie się z dala od kontrowersyjnych zagadnień”.

Patrzymy na Jackie’go, który prawie niedostrzegalnie wzrusza ramionami.

Wywiad skończony, zaczynamy pakować magnetofon. Michael podchodzi, żeby się pożegnać. W jego oczach pojawia się ten inteligentny, porozumiewawczy błysk, kiedy podaje rękę, najpierw kciuk, kumplowi czarnego człowieka.

Autor tłumaczenia: kato


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

24/08/13 20:30 gość
Dziękuję kato ;)

23/08/13 22:57 Dorota
To prawda - Wielki Mały Człowiek, taki się po prostu urodził, to było jego przeznaczeniem. Dał nam tyle pięknych utworów,zrobił rewolucję w skali światowej w muzyce, krótkich filmach, we wszystkim ehhhh... Wierzę, że takie było jego przeznaczenie bo inaczej nie mogłabym pogodzić się z odejściem Michaela.

23/08/13 20:35 @neta
całe życie jako produkt...ech

23/08/13 00:31 ♥ Jolanta ♥
Wielki Mały Człowiek....zrobil rewolucje w przemyśle muzycznym....och wspomnienia....kato ,buziaki :)

22/08/13 22:31 gość
Dzięki kato:))