En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Katherine traci panowanie nad sobą
Z czasem Gina Sprague zaczęła “kryć” Josepha Jacksona, kiedy tylko chciał on odwiedzić swoją nieślubną córkę. “Chociaż rodzina już wiedziała o jej istnieniu, on nie chciał się z tym obnosić,” mówi Gina. “Czasem dzwonili i chcieli z nim rozmawiać, chociaż wiedziałam, że akurat spotykał się z Joh’Vonnie, albo nawet i z Cheryl, kłamałam i mówiłam, że jest na jakimś spotkaniu, albo że z jakichś innych powodów nie może akurat odebrać. Sytuacja ta trwała miesiącami.”



Ponieważ odnieść można było wrażenie, że Joseph dzielił z Giną mnóstwo tajemnic, w firmie sądzono, iż łączy ich romans. Według Giny, ktoś w biurze zaczął karmić tymi plotkami Katherine, która już wcześniej była podejrzliwa wobec wszystkich przyjaciółek Josepha i wciąż dochodziła do siebie po szoku związanym z informacją o Cheryl i Joh’Vonnie.



Pewnego dnia zadzwonił telefon. Gina podniosła słuchawkę. “Joseph Jackson Productions, dzień dobry.”

“Chcę, żebyś odeszła z pracy,” powiedział kobiecy głos. “Słyszysz? Odejdź, albo cię dorwiemy.”

“Co? Kto mówi?” Zapytała panicznie Gina.

Rozmówczyni rozłączyła się.

Gina była wściekła. Od razu poszła do Josepha i powiedziała mu o tajemniczym telefonie.

“Och, to jakieś bzdury,” powiedział jej Joseph, nawet nie podnosząc wzroku znad sterty papierkowej roboty. “Nikt cię tu nie dorwie, Gino,” powiedział. “Obiecuję ci. Nic ci się nie stanie.”



Następnego dnia, 16 października 1980 roku, o trzeciej popołudniu, Gina siedziała za biurkiem na recepcji Joseph Jackson Productions przy 6255 Sunset Boulevard, apartament numer 1001 (w tym samym budynku mieściła się siedziba Motown Records), kiedy pojawił się 18-letni Randy. Jackson. Poprosił dwóch innych pracowników, by wyszli i zostawili ich samych z Giną. Tak też się stało. Później Randy również wyszedł, a po chwili wrócił z 14-letnią Janet i Katherine. Doszło do ostrej sprzeczki dotyczącej relacji Giny z Josephem.



Później - wedle tego, co Gina powiedziała policjantom - sytuacja wymknęła się spod kontroli i Katherine, Randy oraz Janet mieli zaciągnąć ją na klatkę schodową i tam pobić. Kiedy ochroniarz Jim Krieg usłyszał krzyki, pobiegł sprawdzić co się dzieje i - jak później powiedział - widział, jak Randy przyciskał Ginę do ściany, podczas gdy Katherine okładała ją swoją torebką. Widząc ochroniarza, Janet syknęła, “Niech pan odejdzie. To sprawa rodzinna.” Poinstruowany przez czternastolatkę, odszedł. Katherine zerwała naszyjnik z szyi Giny. “To należy do mnie. Nie do ciebie,” powiedziała. Akurat tak się złożyło, że obok przechodził jeden z braci Diany Ross, zapytał: “Co robisz, Mamo?” [Wielu przyjaciół Katherine, zwracało się do niej “Mamo”] “Zajmij się swoimi sprawami, to dotyczy rodziny,” miała mu odpowiedzieć. Wybiegł zdumiony. Pozostała część policyjnego raportu jest dość szczegółowa, jeśli chodzi o przemoc, jakiej wedle Giny, miała ona doświadczyć tego popołudnia.



Joseph był na spotkaniu za zamkniętymi drzwiami. Poturbowana Gina wróciła z powrotem do biura, płakała. Joseph wybiegł ze swojego gabinetu. “Boże, co ci się stało?” Zapytał.



Gina była zbyt wściekła, by cokolwiek powiedzieć. Zemdlała. Na miejscu pojawili się policjanci i wezwana przez Jima Kriega karetka. Kiedy ratownicy kładli Ginę na noszach, wydała z siebie dziki krzyk. Joseph pochylił się nad nią i gorączkowo szeptał jej do ucha, “Powiedz mi, kto ci to zrobił? Jakiś szalony fan?”

“To Katherine,” przez łzy odpowiedziała cichym tonem, który dosłyszeć mógł jedynie Joseph.

Joseph szeroko otworzył oczy. “To nie może być prawda,” szepnął.

“To prawda, Joseph,” nalegała Gina.



Ginę Sprague zabrano do szpitala Hollywood Presbyterian Medical Center, gdzie opatrzono wiele ran, siniaków i leczono drobny uraz głowy. Joseph jej nie odwiedził.Wypisano ją następnego dnia. Wykończona, po powrocie do domu, zaraz wróciła do łóżka. Kiedy już zasypiała, usłyszała podniesione głosy - jej przyjaciel nie chciał wpuścić Josepha do jej domu. Gina wstała i podeszła do drzwi. “Możesz go wpuścić,” powiedziała.



Joseph wyglądał na wycieńczonego brakiem snu, bez tej typowej dla siebie energii. Nieco się ociągając, przyjaciel Giny zostawił ich samych.

“Nie mogę uwierzyć, że była do tego zdolna,” powiedział Joseph, chowając głowę w dłonie. Gina nigdy wcześniej nie widziała go w takim stanie; to był szok. Mimo wszystko, była na niego zła.



“Wezwałaś policję, prawda? Co teraz będzie?” Zapytał Joseph. “A ze wszystkich ludzi, to właśnie ty wiesz najlepiej, jak kocham swoją rodzinę. Są dla mnie wszystkim.”

Gina ze zdumieniem kręciła głową. “Starałam się ciebie kryć, żebyś mógł odwiedzać Joh’Vonnoe i co za to dostałam,” powiedziała ze złością. “Nic cię to nie obchodzi?”

“Obchodzi mnie moja rodzina,” powtórzył Joseph. Otarł oczy ręką. “Pracowałem tak ciężko,” powiedział sięgając ręką do kieszeni marynarki. Drżącą ręką wyjął z niej kopertę i przekazał Ginie. W środku znajdował się czek na sporą sumę.

“Weź. Jest twój,” powiedział.

Spojrzała na niego z niedowierzaniem. “Nie chcę twoich pieniędzy, Joseph,” powiedziała. Zmięła czek i rzuciła nim w Josepha. “Wyjdź z mojego domu,” zażądała. “Jak w ogóle śmiesz?”

Ze spuszczoną głową Joseph wyszedł z jej pokoju. Gina zatrzasnęła za nim drzwi.



Michael był zdumiony tym, w jaki sposób jego matka, siostra i brat mieli zaatakować Ginę. Nie mógł pogodzić takiego aktu przemocy z obrazem jego ukochanej i delikatnej matki. Nie chciał w to uwierzyć i utrzymywał, że do niczego takiego nie doszło. Jednak większa część rodziny wie, że Katherine znalazła się na skraju własnej wytrzymałości. “W zasadzie Joseph zakochał się w tej dziewczynie, w Ginie,” wspominał Tim Whitehead. “A mojej ciotce się to nie spodobało i chciała to zakończyć. Potwornie się zezłościła i poszła spotkać się z Giną. Po tylu latach w Katherine po prostu przelała się czara goryczy. W końcu była tylko człowiekiem.”



Gina postanowiła nie wnosić oskarżenia przeciwko Jacksonom. Jej adwokat miał jej poradzić, by nawet nie traciła czasu, “bo bogaci nigdy nie trafią do więzienia, a ona zmarnuje tylko czas próbując ich tam wsadzić”. Zamiast tego wniosła powództwo cywilne przeciwko Katherine, Janet i Randy’emu, żądając od nich 21 milionów dolarów odszkodowania.

Katherine, Randy i Janet zaprzeczyli, by w ogóle doszło do takiego wydarzenia. W swojej odpowiedzi na pozew twierdzili, że Gina nigdy nie odniosłaby obrażeń, gdyby nie wtrącała się w nieswoje sprawy - co brzmiało... dziwnie.



W końcu Gina i Joseph wynegocjowali ugodę poza sądem - szczegółów nie może zdradzić. “Było mi ich żal,” podsumowuje. “Kochałam tą rodzinę. Wiem, że byłam przysłowiową kroplą, która przepełniła miarę, ale jak to powiedziałam w sądzie Katherine, następnym razem niech skopie jego tyłek. Nie mój.”

Autor tłumaczenia: anialim


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

03/06/11 11:18 gość
O mój Boże - straszne zachowanie .I to ma być delikatna ,subtelna i dobra kobieta.

03/06/11 10:23 gość
Katherine jednak nie taka święta jak ją widział Michael. Świetnie się czyta Analim twoje tłumaczenie i czy to prawda, czy fikcja proszę o ciąg dalszy oraz dziekuję za już.

03/06/11 09:55 gość B.
Dzieki anialim za tłumaczenie. Byłam w lekkim szoku czytając tą historie... i 14 letnia Janet .... Katherine puściły nerwy, ale żeby mieszać w to dzieci?