En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Michael staje nago
10 grudnia 1993 roku Michael Jackson wrócił do Stanów Zjednoczonych, po tym jak został wypisany z kliniki Charter. Oczywiście, żeby przelecieć ocean, nie wskoczył po prostu do samolotu komercyjnej linii lotniczej. Poleciał do Stanów prywatnym 727, którego właścicielem był Sułtan Brunei, jak się mówiło - najbogatszy człowiek na świecie i wielbiciel Michaela.

Kiedy Michael wysiadł w Santa Barbara, wyglądał zdrowiej niż w ostatnich miesiącach. Miał czerwony kapelusz i dopasowaną jedwabną koszulę, czarne spodnie i ... maskę chirurgiczną. Miał również ze sobą dwóch młodych chłopaków - Eddiego i Franka Cascio z New Jersey, którzy podróżowali z nim na trasie. Eddie miał około dziesięciu lat, Frank czternaście.

Michael zaprzyjaźnił się z rodziną Cascio około 10 lat wcześniej; ich ojciec -Dominik, był menadżerem Helmsley Palace Hotel w Nowym Jorku. Michael poprosił o poznanie chłopców po tym, jak zobaczył ich zdjęcie na ścianie w biurze Dominika; w tamtym czasie byli tylko bobasami.

Dominik towarzyszył swoim dzieciom w ich podróży z Michaelem w 1993 roku; Michael nie był z nimi sam. Jakkolwiek takie robienie za przyzwoitkę nie było ukazywane przez media, jako że Dominik nie był nigdzie w zasięgu wzroku, w dobrze nagłośnionych momentach, kiedy Michael pokazywał się z chłopcami. Pojechali nawet do szwajcarskiego domku letniskowego Elizabeth Taylor w Gstaad (we wrześniu) i zostali sfotografowani w małym miasteczku, szukając sklepów z zabawkami, cała trójka ubrana w duże okulary przeciwsłoneczne, Michael w dużym kapeluszu i w maseczce chirurgicznej.

Eddie i Frank pozostali dobrymi przyjaciółmi Michaela. W dokumentach sądowych związanych z jednym z wielu procesów wniesionych przeciwko Michaelowi w ostatnich latach, jeden przez dyrektora handlowego Myunga Ho Lee, stwierdzono, że Michael dawniej pożyczył Dominikowi Cascio 600, 000 dolarów na otwarcie restauracji w New Jersey. Jakkolwiek, restauracja nigdy nie została otwarta. Do 2003 roku Frank Cascio znany był pod imieniem Franka Tysona i był jednym z najbardziej zaufanych pomocników Michaela.

Niektórzy w jego obozie mieli poważne zastrzeżenia co do tego, że Michael nadal był widziany w towarzystwie dzieci w tak krytycznym okresie w jego życiu. Czy nadal nie orientował się, nie zdawał sobie sprawy, jak niewłaściwe, nie mówiąc już, że niebezpieczne, było takie zachowanie? Lub tak jak ujął to jeden doradca, 'Sądzę, że terapia nie zaczęła działać, prawda?'

Michaela nie można było odciągnąć od publicznego kontynuowania swojej przyjaźni z dziećmi. Właściwie, po odbyciu terapii w Charter, Michael był bardziej ośmielony, żeby przeżyć swoje życie na swój własny sposób, niż brać pod uwagę jakiekolwiek ograniczenia.

'Słuchaj, prawie umarłem', powiedział jednemu z współpracowników. 'Czy wiesz, jak byłem blisko? Teraz, kiedy przez to przeszedłem, nie ma mowy, żebym nie robił, tego co chcę zrobić, kiedy chcę to zrobić i jak. To jasne i proste', Michael zakończył, 'i ktokolwiek, komu się to nie podoba, może po prostu iść do diabła'.

Michael Jackson był okrzyknięty jako genialny biznesmen. Nie ważne jak wydawał się być ekscentrycznym, mówiono, że faktycznie był on bystrym geniuszem marketingowym - i nam powinno być głupio. Może na pewnym poziomie było to prawdą. Jakkolwiek, nie można nic poradzić, aby nie zastanawiać się czy taki 'geniusz' nie wiedziałby, kiedy po prostu ... przestać. Wiele z działań Michaela, zwłaszcza w ostatnich piętnastu latach, wywołało u obserwatorów wątpliwości, czy tak naprawdę postrzeganie pomysłowości w latach 80-tych było tylko dobrym wyczuciem czasu i jego gotowością do wykorzystania go w pełni. Czy to możliwe, że Michael po prostu zrobił kilka niesamowitych albumów, a następnie przejął świat z powodu swojej umiejętności przyciągania uwagi otoczenia i zdolności do otaczania się INNYMI, którzy byli prawdziwymi geniuszami marketingu, jak John Branca?

Inni dowodzą, że nacisk Michaela, żeby był widziany w towarzystwie młodych chłopców pokazuje świadomość niewinności z jego strony. Gdyby był winny przestępstwa, o jakie był oskarżany, czy nadal obnosiłby się ze swoimi relacjami z młodymi chłopakami?

Co by nie mówić, Michael robił, co chciał robić przez większość swojego życia, żyjąc w świecie przywilejów i uprawnień, po prostu dlatego, że był tym, kim był. Nigdy nie zrozumiał pojęcia 'stosownego zachowania', ponieważ, w rzeczywistości, nigdy nie miał jakiegokolwiek powodu, żeby żyć stosownie. To dziwna analiza sławy - postrzeganie przez opinię publiczną Michaela jako dziwacznego, miało swoje zalety. Mimo wszystko, jak mógłby być osądzany według normalnych, zdroworozsądkowych standardów, kiedy był 'Wacko-Jacko'?

Jakkolwiek, w grudniu 1993 roku Michael miał doświadczyć, choć tylko przez jeden dzień, jak może być w prawdziwym świecie, w którym ludzie często muszą robić rzeczy, które niekoniecznie chcą robić.

Po powrocie Michaela do Stanów Zjednoczonych, natychmiast doręczono mu nakaz sądowy na od dawna grożącą mu rewizję osobistą dokonaną przez policję. Zgodnie z nakazem, oczekiwano, że funkcjonariusze zbadają, sfotografują i nagrają całe ciało Michaela, 'włączając w to jego penis, odbyt, biodra, pośladki i inne części jego ciała. Michael Jackson powinien być powiadomiony', zgodnie z nakazem, 'że nie ma prawa odmówić oględzin i zdjęć. Jakakolwiek odmowa współpracy z tym nakazem będzie dopuszczona w sądzie i będzie wskazaniem jego winy'. Również wyjaśniono jego adwokatowi, że jeśli nie będzie współpracował, policja prawdopodobnie po prostu go aresztuje za 'prawdopodobieństwo winy' i zabierze go w kajdankach przed fotografów. Tego scenariusza w jego obozie nikt nie mógł nawet pojąć.

Podobno Jordie twierdził, że Michael miał znaki szczególne na swoich genitaliach. Narysował nawet dla policji na serwetce schemat penisa Michaela i napisał na nim: 'Michael jest obrzezany. Ma krótkie włosy łonowe. Jego jądra są pokryte różowymi i brązowymi plamami. Jak krowa, nie białym, ale różowym kolorem. Ma brązowe łaty na tyłku, na jego lewej części'.

Policja była teraz zdecydowana dowiedzieć się, czy opis Jordie'go był trafny. Jeśli tak, wtedy [Jordie] oczywiście widział Michaela rozebranego.

Sesja zdjęciowa, ustalona na 20 grudnia, zapowiadała się być dręczącym doświadczeniem, jakie Michael kiedykolwiek przeżył w swoim życiu. Obecni z Santa Barbara - Prokurator Okręgowy - Thomas Sneddon, jak również oficer z wydziału dochodzeniowo-śledczego, fotograf i lekarz. Z Los Angeles byli: prawnicy Michaela, Johnnie Cochran i Howard Weitzman, dr David Forecast - jeden z lekarzy Michaela ze Zjednoczonego Królestwa, jak również inny oficer z wydziału dochodzeniowo-śledczego i inny fotograf (zatrudniony przez Michaela) - wszyscy przybyli helikopterem.

Kiedy wszyscy przybyli do Neverland, Johnnie'mu Cochran'owi i Howard'owi Weitzman'owi zajęło godzinę, aby przekonać Michaela, żeby opuścił swoją sypialnię i poszedł do salonu, w którym miały być zrobione zdjęcia. W końcu Michael wszedł do pokoju, ubrany w brązowy szlafrok. Uzgodniono, że jego prawnicy i Sneddon wyjdą z pokoju i nie będą obecni podczas zdjęć. Pozwolono zostać ochroniarzowi Bill'owi Bray'owi, jak również dwóm oficerom śledczym, dwóm fotografom i dwóm lekarzom.

Kiedy wszyscy zajęli swoje stanowiska, Michael spojrzał na jednego z oficerów śledczych i, bez wyraźnej przyczyny, o której ktoś mógłby pomyśleć (oprócz tego, że mógł pomylić go z kimś, kogo znał), zaczął na niego krzyczeć. 'Ty! Wynoś się! Nie chcę cię tutaj przy tym. Wynoś się!' Michael następnie próbował wybiec z pokoju. Jakkolwiek, jeden z lekarzy chwycił go. 'Zaczekaj Michael,' powiedział, 'Zaczekaj'. Johnnie i Howard, po usłyszeniu zamieszania, wrócili do pokoju. 'Weźcie stąd tego sukinsyna', Michael krzyczał na niego, teraz zwracając się do wszystkich w pokoju. Był wzburzony ponad wszelką miarę i faktycznie wydawał się odurzony, choć wszyscy obecni mieli nadzieję, że to nie jest prawda.

Fotograf prokuratora okręgowego - Gary Spiegel - zaczął robić Michaelowi zdjęcia, kiedy ten wciąż siedział na kanapie. Michael zasłonił swoją twarz rękami, jakby udaremniając pracę paparazzi.

W końcu powiedziano udręczonemu Michaelowi, żeby stanął na podwyższeniu na środku pokoju, jakby krawiec miał obszywać jego spodnie.

Michael nadal ubrany był w szlafrok. 'Proszę, nie zmuszajcie mnie, żebym musiał to robić', powiedział z pełnymi łzami sarnimi oczami. 'To jest paskudne. Nie zmuszajcie mnie'.

'Proszę Pana, nie mamy wyboru', powiedział jeden z oficerów śledczych.

Potem, stojąc na podwyższeniu i gapiąc się na zdjęcie Elizabeth Taylor wiszące na ścianie, Michael zdjął szlafrok. Pod spodem miał kąpielówki.

'Będzie musiał je pan zdjąć', powiedział oficer śledczy.

Nadal gapiąc się na zdjęcie Elizabeth, Michael zsunął kąpielówki ... pod którymi miał bokserki.

'Proszę pana, proszę.'

Teraz cicho płacząc, Michael zsunął bokserki i stał, nagi, pozbawiony nie tylko ubrania, ale jednej z iluzji, którą zawsze miał: swojej niezwyciężoności. Wszystkie oczy od razu zwróciły się na jego penisa, który nie wydawał się być obrzezany.

'Czy obiekt jest nieobrzezany?' zapytał lekarz. Wszyscy zbliżyli się dla bliższego zobaczenia.

'Tak, jest...'

'Nie, nie jest...'

'Tak'.

'Nie'.

'O mój Boże', załkał Michael. Wyglądał jakby miał zawroty głowy, jakby miał zemdleć.

'Nie wiesz?', zapytał jeden z oficerów śledczych lekarza Michaela.

Lekarz Michaela oburzył się. 'Proszę pana, nigdy wcześniej nie widziałem jego penisa aż do teraz.'

'Cóż, obiekt wyraźnie nie jest obrzezany', rozstrzygnął w końcu drugi lekarz. Zanotował swoje orzeczenie.

Kiedy wszyscy kręcili się wokół niego powoli, zaczęli robić kolejne gorączkowe notatki na temat ciała Michaela.

Tak, miał niejednolity kolor skóry na pośladkach, jak opisał Jordie.

Tak, miał krótkie włosy łonowe.

Tak, jego jądra były w plamy, różowe i brązowe.

Jakkolwiek, nieważne na jak wiele różnych sposobów patrzyli na to, wszyscy wydali się zgadzać, że jego penis był nieobrzezany. Ale, czy to miało znaczenie? Właściwie, nieobrzezany penis może wyglądać na obrzezanego w stanie pobudzenia. Jeśli Michael był seksualnie pobudzony, kiedy był widziany przez Jordie'go, czy ktokolwiek, nie mówiąc już o 13-latku, wiedziałby, czy był obrzezany, czy nie? Ale były teraz wątpliwości co do tożsamości wspomnianej osoby.

'Wykonałem potem kilka zdjęć penisa Jacksona', powiedział Gary Spiegel. 'Najpierw po prawej stronie, potem po lewej. Kiedy fotografowałem lewą stronę, lekarz prokuratora okręgowego powiedział Michaelowi Jacksonowi, żeby podniósł swojego penisa. Nie chciał, więc było dużo dyskusji na ten temat. W końcu zrobił to. Potem ze złością zeskoczył z podwyższenia. "Koniec", powiedział Jackson. "Wystarczy". Włożył szlafrok i wybiegł z pokoju.'

Oficerowie śledczy spojrzeli na siebie, jeden z nich poszedł do pokoju, w którym czekali prawnicy Michaela. Następnie, ponieważ oficer śledczy ponownie kierował się do salonu, prawnicy Michaela poszli w dół korytarza, żeby odprowadzić z powrotem swojego klienta, przed czekające aparaty fotograficzne. Policjanci czuli się niekomfortowo, kiedy słuchali tego, co większość oceniłaby jako głośną kłótnię zbuntowanego nastolatka z surowymi, rozczarowanymi rodzicami. Następnie, po piętnastu minutach krzyków, wrzasków i błagania - milczenie. Chwilę później po domu rozbrzmiał odgłos jednego głośnego płaczliwego zawodzenia. Michael Jackson była załamany. Walił bosymi stopami o drewnianą podłogę, kierując się do pokoju, na który pracował tak ciężko, żeby był idealny dla oczekujących gości.

'Kiedy ta cała sprawa będzie załatwiona, będę chciał Twoje zdjęcie', powiedział Michael, wskazując ze złością na jednego z fotografów, 'i twoje też', powiedział, dźgając palcem w drugiego.

Ponownie, Michael stał nago. Więcej zdjęć. Potem nagranie.

'Proszę', powiedział Michael błagalnym teraz tonem. 'Czy możemy już skończyć?'

Jeden z lekarzy opuścił linijkę.

'To już koniec', powiedział lekarz Michaela. 'Mike, ubierz się. To farsa. Sam nie mogę w to uwierzyć'.

Michael szybko założył szlafrok. 'Nigdy, nigdy, NIGDY nie dopuść do tego ponownie', powiedział, wyładowując swoją złość na biednym Bill'u Bray'u, który siedział tylko cały ten czas w rogu, patrząc z umartwieniem.

'Ale, ja nic nie zrobiłem, Mike', powiedział Bill. 'Czemu na mnie wrzeszczysz?'

Ignorując pytanie Bill'a, Michael zszedł z podwyższenia i wybiegł z salonu. 'Jak to się mogło mi przydarzyć?' krzyczał wychodząc. Trząsł się. Obserwatorzy powiedzieli, że wyglądało to tak, jakby miał zwariować. 'JAK TO SIĘ MOGŁO MI PRZYDARZYĆ?' powtarzał dalej.

Autor tłumaczenia: kora


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

02/09/11 20:39 fank2
to byl dla niego horror..

02/09/11 17:45 sunflower
Michael został potraktowany jak największy zbrodniarz, zapędzili Go w kozi róg, a potem odarli z godności i honoru. Zastanawiam się co w takim przypadku z prawami człowieka? To wszystko działo się przecież w rzekomo najbardziej cywilizowanym i demokratycznym kraju na świecie.... Jedyną ofiarą tego wszystkiego był nie kto inny jak Michael Jackson. Teraz wszyscy się rozpisują o uzależnieniu, plotą co ślina na język przyniesie, pomijając przyczynę tego cholernego uzależnienia... Któż wytrzymałby bez uszczerbku na zdrowiu tego typu upokorzenia i oszczerstwa? Chyba jedynie nadczłowiek. Moim zdaniem Michael i tak wszystko dzielnie znosił, ja bym czegoś takiego nie wytrzymała i psychicznie i fizycznie. Mam nadzieję, że z biegiem czasu stał się dzięki tym doświadczeniom silniejszy, mógł cieszyć się życiem i pod koniec swojego ziemskiego życia był naprawdę szczęśliwy... Chciałabym w to wierzyć...

02/09/11 16:52 Truśka
Dziękuję za tłumaczenie, nawet nie podejmuję się komentarza. Horror.

02/09/11 16:48 gość
I ludzie się dziwią ,ze Michael był caly czas na lekach. Przecież to nie mieści się w głowie . Jak kraj mający na sztandarach równośc ,wolnośc i sprawiedliwośc może tak upokorzyc człowieka. Wszystko jestem w stanie zrozumiec ale zdjęcie odbytu - co to miało byc - do czego Sneddon potrzebowal takiej fofografii. ?

02/09/11 16:13 Hanna
tak marjol jest to najtragiczniejszy rozdzial tej ksiazki.Oczywiscie przyjdzie jeszcze rok 2003(ponizenie z kajdankami i ubikacja),jak tez straszna lekcja zycia Michaela w sadzie 2004-2005 ,bedzie musial spojrzec w twarz swoim oprawcom wysluchac,kim naprawde moze byc czlowiek a nawet i dziecko!To okrutne,ze wlasnie JEGO czlowieka nader wstydliwego,wrazliwego artyste,introwertyka z sercem na dloni,niosacego pomoc tylu istotom spotka taki los!Po tym wszystkim nie byl juz to ten sam czlowiek a Newerland przestal miec sens bytu.Tak marjol,jestem tez wierzaca z "dystansem"ale tez postac Michaela przywluje mi podobne skojarzenia!a tlumaczenie w jezyku ojczystym jeszcze bardziej boli.dzieki kora!

02/09/11 15:52 Dorota
Wiedziałam o tym,czytałam,ale za każdym razem jestem zdruzgotana jak powraca do mnie ta myśl,że można człowiekowi zrobić coś takiego tylko po to, żeby go upodlić,obedrzeć z godności.Nie sądzę żeby Michael mógł kiedykolwiek zapomnieć o tym wszystkim. Taki koszmar nęka człowieka całe życie. Za to,że kochał dzieci spotkał go taki los ;(((( Dno rozpaczy to mało powiedziane. Dziękuję -kora- <3

02/09/11 15:42 marjol
tak się zastanawiam czy efektem tego haniebnego widowiska nie było zwolnienie B. BREYA Patrzeć w oczy komuš kto był świadkiem takiego upodlenia , poniżenia ? jak żyć po takim wstydliwym wydarzeniu ?!?!?

02/09/11 13:28 sesinda
Och!...Po prostu łzy same płyną...taki dramat! Niewyobrażalny wstyd, który musiał znieść.Brakuje mi słów, żadne nie wydają się stosowne i wszystkie zbyt miałkie. Dziękuję, kora!

02/09/11 12:58 marjol
Nie chcę żeby ktoś mnie wziäł za dewotkę bo nią się nie czuję ale to przypomina mi Chrystusa ... choć doznał wielu cierpień od ludzi to się ich nie wyrzekł i Michael kochał dzieci do końca i je rozumiał nawet wtedy gdy zeznawały przeciw Niemu . Wiedział że były sterowane dorosłymi ! Ja też nie wątpię w Jego niewinność <3 Jak i przed laty .

02/09/11 12:33 ♥ Jolanta ♥
dziękuję - kora-,zapomniałam z tych emocji :)

02/09/11 12:23 ♥ Jolanta ♥
Znam te fakty ,bardzo często myślę o tych chwilach,tam w Neverland i zawsze ryczę jak bóbr i dzisiaj nie jest inaczej; komuś tak bardzo zależało na upokorzeniu,upodleniu Michael'a,na pokazaniu Mu. ach......... Osobiście nie zrobiłam żadnej przykrości Michasiowi,ale raz w tygodniu robię takie "rozgrzeszenie " za wszystkie hieny ( przepraszając zwierzątka),które niszczyły Jego życie,serce,duszę- przepraszam za te ludzkie podłości,przypominam sobie o wszystkim ,co wiem i proszę Boże nie pozwól już nikomu przechodzić przez takie duchowe piekło udręczenia. Kocham Cię Przyjacielu,nigdy nie stracilam wiary w Twe dobre intencje,może nieuświadomieni kiedyś to zrozumieją,może pojmą jak ogromną krzywdę Ci zrobiono

02/09/11 12:05 fanM
Film - Michael odwiedza dzieci w szpitalu. Zwróciłam uwagę jak dziewczynka całuje zdjęcie na którym jest Michael czas (0:18). Dzieci bardzo kochały Michaela. Ten chłopiec o którym mówi Michael żyje dzięki Niemu. Takich dzieci jest dużo. Oni żyją dzięki pomocy Michaela. Niektórzy pytają dlaczego Michael nadal miał styczność z dziećmi po przypadku Chandlera. Tu jest odpowiedź. Michael był stworzony dla dzieci. To był Jego cel, Jego misja. On realizował w życiu to o czym śpiewał na scenie. Dawał siebie innym.

02/09/11 11:55 marjol
teraz kochany MJJ śpiewa mi B T M w radio kolor ***

02/09/11 11:28 marjol
wybacz Michasiu ja czytając to musiałam dwukrotnie przerwać , chciałabym jakoś opisać to co czuję w tej chwili , ale tego nie da się !!! więc nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie co Ty biedaku musiałeš czuć tamtego dnia !!!!???? Krótko mówiąc jestem mooocno wstrząśnięta ! myśli , wyobrażenie tych chwil to ..... nie chce mi sié już nic ?? siedzę i patrzę w jakiś punkt i jakbym to wszystko widziała ??? ... Teraz już wiem co miała Hanna na myślip w poprzednim rozdziale . Napisałam już co czuję ale to nie prawda ... bo tego nie da się opisać to trzeba czuć . sorry ale jestem zbyt przejęta .

02/09/11 11:24 Michaelina
Mój Boże, mam nadzieję ,że jego dzieci nigdy tego nie przeczytają:(((Nie przeżyłabym czegoś takiego. Nibylandia Michaela Jacksona: http://mojeblogowanie-michaelina.blogspot.com/

02/09/11 10:35 gość-n
Trudno sobie wyobrazić bardziej poniżające doświadczenie i niemoc wobec takiego koszmaru....

02/09/11 10:18 gość
'Nigdy, nigdy, NIGDY nie dopuść do tego ponownie' Michael.....................

02/09/11 10:14 fanM

02/09/11 10:05 Michal_inka
Dziękuję Kora. Jak można znieść takie upokorzenie. Brak mi słów.

02/09/11 09:51 fanM
Po tym rozdziale pozostaje jedynie modlitwa. Musimy się modlić za ten świat. Ja nie mam słów. WE ARE THE WORLD MICHAEL.