En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Interview at Studio 54
Interview year: 1978 Rok przeprowadzenia wywiadu: 1978
Wywiad z Michaelem w słynnym klubie Studio 54 po zakończeniu zdjęć do "The Wiz".
Steven Rubell: Michael, jest tam Michael? Gdzie on jest? Chodź tutaj! Cześć Michael! Chodź tutaj! On dopiero co przyszedł. Co słychać? Michael, to jest Jane. Chodź, usiądź tutaj.

Jane: Witaj Michaelu Jacksonie.

Michael: Witaj.

Jane: Miło cię widzieć

Michael: Ciebie też

Steven: Michael właśnie zakończył zdjęcia do „The Wiz”. Gra w nim rolę Stracha na Wróble.

Jane: To był długi dzień dla ciebie. Jesteś tu, żeby się zrelaksować?

Michael: Masz na myśli dzisiejszy dzień? Nie, skończyliśmy już film.

Jane: Po prostu bawisz się w Nowym Jorku?

Michael: Tak, w Studio 54.

Jane: Często tu przychodzisz?

Michael: O tak!

Jane: Dlaczego?

Michael: Dlaczego? Podoba mi się atmosfera w Studio 54. Bywałem na wielu dyskotekach, ale nie podobało mi się. Naprawdę!

Jane: A w czym tkwi różnica?

Michael: Byłem w klubach na całym świecie… Nie wiem… To uczucie, radość, spadające z góry konfetti, balkon… To naprawdę jest ekscytujące.

Jane: Ludzie dobrze się tu do ciebie odnoszą?

Michael: Tak. Stevie - bardzo dobrze. On podoba mi się bardzo jako człowiek, ponieważ jest szczery. Nie jest hipokrytą, a ja to cenię w ludziach.

Jane: Gdzie po raz pierwszy usłyszałeś o Studio 54?

Michael: Och… Nie wiem…

Jane: Kiedy słyszysz tę nazwę” „Studio 54”, jaka jest twoja reakcja? Puls przyspiesza, a nogi zaczynają tańczyć?

Michael: Tak, jestem gotowy do zabawy. Przychodzisz tutaj, jeśli chcesz uciec od realnego świata. To naprawdę jest ucieczka.

Steven: Staram się, żeby dyskoteka naprawdę tym była – ucieczką w krainę marzeń. Inaczej mówiąc, jakiekolwiek by troski nie trapiły ludzi przez cały dzień, oni mogą przyjść tutaj i zapomnieć o nich. Możesz przyjść tutaj i być sobą, tańczyć… Pewnej nocy był tu Michael i była Liza – oboje tańczyli i nie było wkoło żadnych fotografów, oni po prostu tańczyli. Na takie widowisko, ludzie kupowaliby bilety po 100 dolarów, tylko za możliwość popatrzenia… A my wszyscy tańczyliśmy razem. I nikogo to nie obchodziło. Ludzie przychodzą tutaj po prostu, żeby się zrelaksować. W te noce, kiedy odbywają się przyjęcia – kiedy czytacie o wielkich imprezach, jest według mnie najmniej wesoło. A świetnie jest w zwyczajne wieczory, kiedy ludzie po prostu przychodzą potańczyć.

Jane: Michael, wy oboje z Lizą tańcem zarabiacie na życie.

Michael: To prawda.

Jane: I śpiewaniem także. Dlaczego więc tańczycie dla zabawy?

Michael: Dlatego, że tutaj po prostu się uwalniasz. Kiedy jesteś na scenie, zazwyczaj to wyreżyserowany taniec, który powtarzasz każdego wieczoru. A tańcząc tutaj, jesteś wolny, tańczysz z kim chcesz, po prostu szalejesz.

Jane: Czy to nie jest szaleństwo? Czy to nie jest zbyt dzikie, zwariowane?

Michael: Nie, wcale nie. Fajnie jest nie tylko tańczyć, ale i patrzeć na innych ludzi, którzy kręcą się dookoła, można tu zobaczyć przeróżne istoty. Na przykład, wczorajszej nocy był tutaj Darth Vader. To było niesamowite!

Jane: To okazja dla ciebie, żeby popatrzeć na ludzi, którzy zwykle patrzą na ciebie?

Michael: Tak, to prawda. To jak przedstawienie. Opada konfetti, dookoła ubrania w różnym stylu i różni ludzie. To bardzo fajne.

Jane: Opowiedz szczegółowiej o eskapizmie, który tutaj znajdujesz.

Michael: Generalnie, to Stevie słusznie powiedział, że to możliwość ucieczki od realnego świata. To jest to, co jest tak popularne dzisiaj: fantastyka naukowa, „Gwiezdne Wojny”. Płacisz 2 dolary i przenosisz się na inną planetę. Nie jesteś już w rzeczywistym świecie.

Jane: Ale ty jesteś Michaelem Jacksonem, twoje życie jest dobre, od czego ty uciekasz?

Michael: Ja od niczego nie uciekam., to po prostu zmiana miejsca.

Steven: On od niczego nie ucieka…

Jane: Po prostu zmiana miejsca.

Steven: …ale on jest bardzo rozpoznawalną osobą i ludzie, rozumiesz, oni chcą na niego patrzeć, a tutaj… nikt ci tu nie przeszkadza?

Michael: Nie

Steven: On może po prostu przyjść tutaj i… Dlatego też mówię, że zwykłe wieczory, o których nie piszą w gazetach, to najfajniejsze wieczory. Zwykły sobotni, czy środowy wieczór, kiedy nie ma żadnej filmowej premiery, żadnej wielkiej imprezy, to najlepsze wieczory, dlatego, że ludzie przychodzą po prostu potańczyć.

Jane: Ty!

Liza: Gdzie jest Michael?

Jane: Spóźniłaś się, wszyscy już są, wszyscy na ciebie czekają.

Liza: Byłyśmy na przedstawieniu.

Jane: To było dla was przedstawienie?

Liza: Nie wiem, po prostu nas zaprosili.

Jane: Podobało się wam?

Liza: Tak…Myślę, że tak.

Jane: Bardzo dobrze!

Liza: Cześć Mike.

Michael: Cześć.

Liza: Jak się masz?

Michael: Dobrze.

Liza: Cześć Steven.

Steven: Cześć.

Liza: Co słychać?

Cześć skarbie, jak się masz?

(wszyscy się witają)

Autor tłumaczenia: kato


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

29/04/17 18:24 Pola
Spoko wywiad Trochę magiczny

04/09/13 17:03 gość
Dziękuję kato ;)

02/09/13 14:43 amelka
dziękuję za tłumaczenie:) głosujecie na MJ? http://mostfamousperson.net/

28/08/13 15:57 @neta
Liza Minnelli i Michael Jackson tańczący razem:-)

28/08/13 15:48 ♥ Jolanta ♥
móc zobaczyć Michael'a ja przychodzi potańczyć...to byłoby coś....dziekuję kato za te ciekawostki,pozdrawiam

28/08/13 10:55 Dorota
MałgoŚ, mnie też to gryzie :) Tajemnica jest magią, więc nich nią pozostanie. Dziękuję kato.

28/08/13 10:03 MałgoŚ
Kato, jak zwykle wielkie dzięki i pozdrawiam! Ponieważ musiałam sprawdzić kogo wczorajszej nocy spotkał Michael, więc już wiem, że to był Darth Vader z "Gwiezdnych wojen". Niestety nie oglądałam. Teraz będzie mnie gryzło, czy spotkał kogoś przebranego, czy aktora, który grał tę postać.